Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Wrocław’

Od dłuższego czasu zabieram się za pisanie i… i nie mam o czym pisać. Wychodzi brak startów…

Coś trenuję, ale jakoś opornie to idzie. więcej czasu spędzam w siodełku, czy to na mieście, czy na siłowni, niż biegam. Czuję się dziwnie, trochę jak po odstawieniu – mój organizm wariuje, mięśnie mi się trzęsą, czasami tak mocno, że zaczynam się bać. Dobrze robi mi się dopiero jak skatuję je na rowerku stacjonarnym. Dzienniczka nie prowadzę.

W weekend będzie Harpagan. Jakoś tak, nie zaprzątam sobie tym głowy. A przecież tak bardzo czuję, że potrzebuję tego startu… może nie chcę sobie robić presji? Na tyle na ile się znam, nie ma za dużo mocnych zawodników, nawigacja ma być łatwa, będzie się liczyć łydka, a ja przecież zaliczyłem właśnie „regenerację”… wypadało by dobrze pobiec. A ja nie chcę presji.

W ostatnim tygodniu „dużo” (pojęcie względne) osób śledziło MDS. Dzięki Napieraj.pl bardziej leniwi (nie lubię chodzić po angielskich stronach), mogli być choć trochę na bieżąco. We mnie te zawody budzą bardzo mieszane uczucia – nie jestem fanem wyścigów etapowych, nienawidzę mieć ran na stopach za to uwielbiam walkę w wysokich temperaturach. Oczywiście, jakbym miał okazję wystartować, to nie wahałbym się ani chwili, ale jednak patrząc na zdjęcia uczucia mam mieszane… Start Polaków budzi podziw i narodową dumę. Pluję sobie w brodę, że nie napisałem żadnego maila…

Marcin zapowiedział odcinek NBR on Tour. cały czas nie wiem, czy uda mi się skorzystać. Czas pokaże.

A w ten weekend były Wertepy, w których chciałem wystartować. Cóż, rozmyło się i wyszło jak wyszło. Później miałem wystartować w Bike Maratonie pod Wrocławiem, ale pogoda i życie prywatne skutecznie mnie zniechęciły. Widać miało być i tak.

A Natura nie może się zdecydować, czy wygonić z Wrocławia wiosnę i przywołać dziwadło na kształt późnej jesieni, czy też dać ludziom trochę radości. Czyli w kratkę. Tak jak ostatnimi czasy mój nastrój.

Reklamy

Read Full Post »

Organizator: Firma zatrudniająca.

Data i miejsce imprezy: 22.02.2012, Wrocław.

Lista uczestników:

Ireneusz Kociołek

Cechy szczególne:

– scorelauf na dystansie około 20km, 4pk kontrolne

– lampiony „niesportowe” (tabliczki urzędów skarbowych), karty startowe w formie deklaracji podatkowych.

– limit czasu na każdym punkcie kontrolnym, wyznaczany przez czas pracy urzędu. Meta zamykana o godz 17:00

– brak mapy (pamięciówka, mapa na starcie, możliwość zrobienia opisówki na starcie)

– totalne zaskoczenie (cywilne ciuchy, nieprzygotowany rower).

Wyniki:

Ireneusz Kociołek – niepodbita jedna deklaracja (kara 10min), czas netto trudny do określenia (nikt nie włączył stopera), ok 2h.

wtopa nawigacyjna przy pk2 z powodu złego opisu trasy (inny adres)

A tak na poważnie: Wysłano mnie dzisiaj jako kuriera na miasto, cobym dostarczył deklaracje podatkowe do odpowiednich urzędów startowych… tfu, skarbowych. A jako że były one rozrzucone po mieście, w miejscach, które nie do końca znam, zrobiłem sobie z tego mały trening.

Read Full Post »